czwartek, 21 kwietnia 2016

"Bardzo głodna gąsienica" - DIY zestaw małego podróżnika - Przygody z Książką 4.3

Tej książki chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Jedna z najwspanialszych pozycji literatury dla najmłodszych, uwielbiana przez potwory dzieci na całym świecie. Do nas trafiła kilka lat temu i do dziś jest jedną z ulubionych książek całej trójki.

Kiedy szykowałam nas do wyjazdu, nie mogłam przeboleć, że gąsienica z nami nie pojedzie. To, co zwykle jest zaletą (kartonowe strony), tym razem działało na naszą niekorzyść, ponieważ podróżujemy z mocno ograniczonym bagażem. Podumałam więc, podumałam i wreszcie wymyśliłam.

W ramach akcji "szykujemy się na dłuuuugi lot" (o innych przygotowanych zabawach napiszę niedługo) stworzyłam zestaw małego podróżnika. Zestaw czasozajmowacz i czasoumilacz. Zestaw, którym żadne szanujące się dziecko nie mogłoby pogardzić. "Bardzo głodną gąsienicę" w wersji podróżnej - "książka" oraz kilka zabaw.

Zdjęcia niestety kiepskiej jakości, ale pstrykałam je na szybko w wieczór przed wylotem.

Nasz zestaw zawiera:

- karty do czytania
- filcowego węża (czy raczej filcową gąsienicę...)
- nawlekanie koralików
- figurki cyklu życia motyla (firmy Insect Lore) wraz z kartami

Całość zapakowana jest w gustowne foliowe woreczki ;-)

Karty przygotowałam korzystając z ilustracji znalezionych w internecie. Pozwoliłam sobie na to tylko i wyłącznie ze względu na fakt, że posiadamy w domu oryginał książki. Zdecydowanie nie polecam kart "zamiast".



Filcowy wąż - bardzo popularny w blogosferze, wieki temu zrobiłam "tradycyjną" wersję dla Gagatków (wspominałam o niej np. tu). Tym razem poszalałam i przygotowałam gąsienicowe jedzenie - z jednej strony do ćwiczenia małej motoryki, z drugiej również do przeliczania, kojarzenie obiektów z czytanym tekstem itp. Szczęście sprzyja pracującym na ostatnią chwilę i tak się miło złożyło, że miałam w domu filc w odpowiednich kolorach. Węża-gąsienicę zrobiłam używając zielonej tasiemki oraz czerwonego i zielonego guzika.




Nawlekanie koralików - V ma dość spore problemy na tym polu. Ćwiczenie łatwe i szybkie do przygotowania, lekkie i niezajmujące miejsca. Kiedyś kiedyś N i S robili koralikowe (bardzo głodne) gąsienice i bardzo im się podobało. Na zielony drucik kreatywny nawlekłam czerwony koralik (głowa) oraz dołączyłam zielone koraliki w różnych odcieniach.


Cykl życia motyla - znowu skorzystałam z ilustracji dostępnych w internecie, do których dołączyłam zestaw figurek. V nadal bardzo lubi dopasowywanie figurek do kart.



----------

Post powstał w ramach projektu Przygody z Książką

10 komentarzy:

  1. Swietny malogabarytowy zestaw. Tyle sie juz zbieram do zrobienia takiego weza. Mlodzi maja problemy z zapinaniem guzikow.

    OdpowiedzUsuń
  2. To się nazywa kreatywna mama. Jestem pod wrażeniem twoich pomysłów. Zainspirowałaś mnie i jak będziemy wyjeżdżać na wakacje to coś wykombinuję. Mąż się ucieszy, bo ma dość targania stosów książek do auta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, moj tez na mnie krzywo patrzy, jak targam ksiazki. No ale jak tu nie targac, czytac trzeba!

      Usuń
  3. Super pomysł, z nami zawsze podróżują tony książek, bo te ulubione wcale nie są najmniejsze :-) Musimy wypraktykować taką miniaturyzację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszedzie tam, gdzie da rade zminiaturyzowac ;-)

      Usuń
  4. Świetny zestaw! Inspirujące, chyba dla młodej jak podrośnie zrobię coś takiego na podróże :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo głodna gąsienica to hit ponadczasowy, zawsze się sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze, wszedzie i w kazdym wydaniu ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...